admin Październik 9, 2018

Dziel się najjaśniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa?

– Trudno powiedzieć od razu, że pamięć jest najjaśniejsza. Miałem ciekawe i dobre dzieciństwo. Pamiętam, że jakoś poszliśmy z całą rodziną na odpoczynek w górach. Mieszkał w namiotach nad rzeką. Po raz pierwszy, kiedy po raz pierwszy podziwiałem piękno natury, usłyszałem specjalny szum deszczu, zobaczyłem piękne, potężne i jednocześnie najlepsze konie. I wciąż uwielbiałam odpoczywać u mojej babci. Była krawcową, ciągle coś szyła, a ja patrzyłem, pytałem, prosząc, aby usiadła na maszynie do szycia, by ubierać nową sukienkę dla swojej lalki (uśmiecha się – aut.).

– Dlaczego zdecydowali się nagle zmienić pracę kuchnie dla dzieci: od sekretarza szefa banku do administratora centrum rozwoju dziecka?

– Cieszę się, że tak właśnie się stało! Był to rok spadku w systemie bankowym, redukując, zamykając oddziały. Postanowiłem znaleźć inną pracę z góry. Pomimo wyższego wykształcenia ekonomicznego, zawsze ciągnęło mnie do pracy twórczej (uśmiecha się – aut.). Poza tym w tym czasie wychowywałem 3-letnią córkę, a dla mnie była to bardzo pożyteczna i interesująca praca w klubie “Rodzina od A do Z”. To właśnie doświadczenie i wiedza na temat różnych technik wczesnego rozwoju małych dzieci pomaga mi teraz w tworzeniu zabawek.

– Jaki był pomysł, aby założyć własną firmę? Dlaczego wybrałeś ten konkretny kierunek?

– Urodziła się moja druga córka. Zaczęliśmy uczęszczać na zajęcia edukacyjne, w których do gier wykorzystywano ciekawe gry. Wtedy było jasne, że dziecko powinno być rozwijane za pomocą specjalnych zabawek. Szukając czegoś podobnego w Internecie, natrafiłem na ręcznie robione produkty. To były książki rozwijające się. Byłem bardzo podekscytowany, aby zrobić co najmniej jeden dla mojej stacji dokującej. Stało się to moim szczególnym entuzjazmem i teraz jest głównym tematem kuchnie dla dzieci mojej pracy. A pomysł zrobienia własnego biznesu podpowiadał mi ta sama kreatywna młoda matka, która spotkała się na tych samych rozwijających się klasach.